Zawieszenie biegu terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego na skutek wszczęcia postępowania karnego skarbowego to rozwiązanie przewidziane w art. 70 § 6 pkt 1 Ordynacji podatkowej. Choć jego celem jest zapewnienie możliwości skutecznego dochodzenia należności publicznoprawnych, w praktyce mechanizm ten od lat budzi poważne wątpliwości interpretacyjne i zarzuty o możliwość jego nadużywania.

Przepis, który budzi kontrowersje

Zgodnie z obowiązującym brzmieniem przepisów, do zawieszenia biegu przedawnienia wystarczy wszczęcie postępowania w sprawie o przestępstwo skarbowe lub wykroczenie skarbowe – i to niekoniecznie przez prokuratora, lecz nawet przez urząd skarbowy. W konsekwencji, samo formalne rozpoczęcie takiego postępowania, bez prowadzenia rzeczywistych działań śledczych, może skutecznie wydłużyć okres, w którym organ ma prawo dochodzić zaległości podatkowych.

W praktyce pojawiają się sytuacje, w których postępowania karne skarbowe są inicjowane w ostatniej chwili, tuż przed upływem terminu przedawnienia, bez realnej woli ich prowadzenia. Takie działanie określane jest mianem instrumentalnego – bo jego rzeczywistym celem nie jest ściganie czynu zabronionego, lecz jedynie zablokowanie przedawnienia.

Choć dane statystyczne Ministerstwa Finansów pokazują, że liczba decyzji odwoławczych, skarg i wyroków w sprawach o instrumentalizm maleje, eksperci zachowują sceptycyzm. Problem nie zniknął – przybrał tylko nowe formy. Organy skarbowe coraz częściej podejmują czynności pozorujące rzeczywiste śledztwo (np. przesłuchania własnych pracowników), by nadać postępowaniu pozory zasadności.

Zapowiadane zmiany legislacyjne

Ministerstwo Finansów zapowiedziało nowelizację art. 70 § 6 pkt 1 Ordynacji podatkowej. Nowa wersja przepisu miałaby ograniczyć możliwość zawieszania biegu przedawnienia wyłącznie do przypadków najpoważniejszych przestępstw skarbowych, zagrożonych karą pozbawienia wolności. Nie dotyczyłoby to już spraw dotyczących wykroczeń skarbowych.

Według danych Krajowej Administracji Skarbowej, zmiana ta oznaczałaby, że w ok. 90% przypadków wszczęcie postępowania karnego skarbowego nie prowadziłoby już do zawieszenia przedawnienia. Projekt ustawy (druk UD196) nie został jednak jeszcze przyjęty przez Radę Ministrów – a wejście w życie zmian planowane jest dopiero na 1 stycznia 2026 r.

Komentarz eksperta

Nadal, mimo spadających statystyk, mamy do czynienia z instrumentalnym wszczynaniem przez organy podatkowe postępowań karnych skarbowych w celu zawieszenia biegu terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego.

Do takiego wniosku doszedł też NSA w postanowieniu sygnalizacyjnym z 14 kwietnia 2025 r. (sygn. akt I FSK 1078/24). Wprost wskazał w nim na systemowy charakter tego problemu i poinformował ministra finansów o poważnych naruszeniach prawa wynikających z wykorzystywania art. 70 par. 6 pkt 1 ordynacji jedynie w celu zapobieżenia przedawnieniu, bez prowadzenia rzeczywistego postępowania karnego.

W odpowiedzi na narastającą krytykę pojawiły się zapowiedzi nowelizacji, tj. ograniczenia możliwości zawieszania biegu przedawnienia tylko do najpoważniejszych przestępstw skarbowych. To jednak rozwiązanie cząstkowe. W praktyce nadal pozwoli ono na korzystanie z tego mechanizmu w wielu sprawach, bez gwarancji, że działania organów będą merytorycznie uzasadnione.

Trzeba przy tym podkreślić, że zadanie, przed jakim stoi Ministerstwo Finansów, nie jest proste. Wymaga ono zrównoważenia interesów zarówno podatnika, jak i finansów publicznych.

Dopóki jednak nie zostaną wprowadzone realne zabezpieczenia przed nadużyciami (np. obowiązek wcześniejszego uprawdopodobnienia przestępstwa lub niezależna kontrola sądowa już na etapie zawiadomienia podatnika), dopóty obawy podatników pozostaną uzasadnione. Instytucja przedawnienia, która miała dawać pewność prawną, w wielu przypadkach nadal pełni funkcję wyłącznie iluzoryczną.

Artykuł z komentarzem Marcina Palusińskiego pt. „Skarbówka sięga teraz po inne sposoby na to, żeby nie dopuścić do przedawnienia podatków” został opublikowany w Dzienniku Gazety Prawnej 16 lipca 2025 roku.