W wykazie prac legislacyjnych Rady Ministrów pojawił się projekt nowelizacji prawa upadłościowego (UD260), który może istotnie wpłynąć na sytuację osób fizycznych ogłaszających upadłość konsumencką. Proponowane zmiany zakładają m.in. uproszczenie nadzoru nad wykonywaniem planu spłaty oraz skrócenie okresu widoczności danych upadłego w Krajowym Rejestrze Zadłużonych.

Plan spłaty pod okiem wierzycieli – nie sądu

Zgodnie z aktualnym stanem prawnym, nadzór nad realizacją planu spłaty sprawuje sąd. Upadły musi corocznie – do końca kwietnia – składać szczegółowe sprawozdania z wykonania planu, często obejmujące obszerne wyciągi bankowe. W skali kraju oznacza to dziesiątki tysięcy dokumentów, które muszą być analizowane przez sądy.

Projekt nowelizacji zakłada zmianę tego podejścia. Zgodnie z założeniami, skoro to wierzyciele są bezpośrednio zainteresowani realizacją planu spłaty, to na nich powinien spoczywać obowiązek jego bieżącej weryfikacji. Sąd miałby interweniować jedynie wtedy, gdy wierzyciel zasygnalizuje nieprawidłowości.

W uzasadnieniu projektu wskazano również na problem formalny – sąd zobowiązany jest uchylić plan spłaty nawet wtedy, gdy jest on wykonywany prawidłowo, jeśli upadły nie złożył w terminie rocznego sprawozdania. W praktyce prowadzi to do niepożądanych konsekwencji, zwłaszcza w przypadku osób cyfrowo wykluczonych, które nie potrafią samodzielnie obsługiwać systemu teleinformatycznego wykorzystywanego w postępowaniach upadłościowych.

Ekspert ocenia projekt

Adwokat Łukasz Lewandowski, doradca restrukturyzacyjny i dyrektor w kancelarii DSK Depa Szmit Kuźmiak Jackowski, komentuje proponowane zmiany:

– Niewątpliwie przerzucenie na wierzyciela ciężaru analizy i weryfikacji tego, czy dłużnik wykonuje plan spłaty wierzycieli jest dobrym pomysłem. Dziś de facto sądy są zalewane sprawozdaniami z wykonania planu spłaty, które upadły składa do końca kwietnia każdego roku (mówimy tutaj o dziesiątkach tysięcy pism w skali kraju, najczęściej obejmujących rozległe wyciągi bankowe). Ustawodawca słusznie wychodzi z założenia, że sąd powinien działać (np. uchylać plan spłaty) wtedy, gdy zasygnalizuje to wierzyciel, który nie otrzymał zapłaty w ramach planu spłaty, gdyż w tym wypadku dominuje interes prywatny (wierzyciela), a nie interes publiczny – ocenia ekspert DSK Kancelaria Łukasz Lewandowski.

– W projekcie widać trend odciążania sądów upadłościowych właśnie w zakresie weryfikacji wykonywania planu spłaty, uprawomocniania się postanowień o wykonaniu planu spłaty z mocy prawa itd. Wszystko to powinno doprowadzić do uzyskania więcej czasu i „mocy przerobowych” orzeczników w zakresie czynności stricte merytorycznych. W doktrynie insolwencyjnej wspiera się ten trend, do tego stopnia, że już dziś pojawiają się koncepcje zastąpienia sądów przez syndyków w ramach postępowań upadłościowych konsumentów (np. pomysł, żeby syndyk ogłaszał tzw. upadłość konsumencką zamiast sądu) – komentuje Łukasz Lewandowski.

– Zatarcie zadłużenia po upływie 3 lat od wykonania planu spłaty jest dobrym pomysłem, w szczególności w kontekście obecnej polityki banków, które upadłych konsumentów piętnują dużo dłużej (nawet do 5 lat po wykonaniu planu spłaty), wykluczając dostęp do kredytu, pożyczki, leasingu, co przecież jest kluczowe w naszym modelu gospodarczym – podkreśla Łukasz Lewandowski.

– W mojej ocenie kierunek tych zmian jest zgodny z ideą drugiej szansy, niemniej dla pełnej skuteczności wymaga również zmian prawa bankowego, w zakresie zatarcia również informacji przetwarzanych przez Biuro Informacji Kredytowej (BIK). Dodatkowo uważam, że termin zatarcia powinien zostać skrócony do 1 roku na wzór zatarcia skazania kary grzywny, przy czym okres zatarcia byłby zawieszony w razie złożenia przez wierzyciela wniosku o uchylenie planu spłaty wierzycieli z uwagi na brak zapłaty – dodaje ekspert.

Co jeszcze się zmieni?

Projekt przewiduje również uproszczenie procedur związanych z umarzaniem zobowiązań po realizacji planu spłaty, a także możliwość przeniesienia niektórych czynności na asystentów sędziego i pracowników sekretariatu. Celem jest skrócenie czasu trwania postępowania oraz realne odciążenie sądów upadłościowych.

Szczególnie istotną zmianą dla upadłych może być skrócenie czasu widoczności danych w Krajowym Rejestrze Zadłużonych – do 3 lat od dnia, w którym doszło do umorzenia zobowiązań z mocy prawa. Obecnie, mimo zakończenia planu spłaty, byli dłużnicy przez wiele lat napotykają bariery w dostępie do usług finansowych, co znacząco utrudnia im powrót do normalnego życia gospodarczego.

Artykuł z komentarzem Łukasza Lewandowskiego dyrektorem i partnerem DSK Kancelaria, pt. Szybsze uwolnienie od „piętna upadłego”. Szykują się zmiany w upadłości konsumenckiej został opublikowany na portalu Bankier.pl 22.07.2025