Spór o tzw. „owoce zatrutego drzewa”, czyli dowody uzyskane z naruszeniem prawa, od lat dzieli środowisko prawnicze w Polsce. Dyskusja dotyczy tego, czy takie materiały mogą być wykorzystywane w postępowaniach karnych – a jeśli tak, to w jakim zakresie.
Problem nie jest nowy. W 2013 r. ustawodawca zdecydował o wprowadzeniu zakazu korzystania z dowodów uzyskanych w sposób nielegalny. Rozwiązanie weszło w życie w lipcu 2015 r., jednak już w kwietniu 2016 r. (za rządów ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry) zostało uchylone. Od tego czasu w polskiej procedurze karnej obowiązuje szeroka możliwość wykorzystywania takich dowodów, co budzi poważne kontrowersje na tle konstytucyjnym i międzynarodowym.
Na jakim etapie są prace?
Dziś temat wraca w nowej odsłonie. Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego zaproponowała powrót do rozwiązania sprzed 2016 r. – czyli zakazu wykorzystywania dowodów zdobytych w wyniku czynu zabronionego. Rząd przyjął już projekt tzw. ustawy naprawczej i dokument czeka obecnie na skierowanie do Sejmu. Jeśli proces legislacyjny będzie przebiegał zgodnie z planem, możemy spodziewać się przywrócenia zakazu w najbliższych miesiącach.
Głos eksperta
Zmianę tę komentuje na prośbę prawo.pl Katarzyna Holik, adwokat z działu procesowego DSK Kancelaria:
– Zakaz wykorzystywania dowodów zdobytych wskutek czynu zabronionego chroni obywatela przed nadużyciami ze strony organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości oraz ogranicza ryzyko naruszania praw podstawowych, takich jak prawo do prywatności, tajemnicy komunikowania się czy zakaz tortur – podkreśla.
– Proponowana nowelizacja eliminuje ustawowe przyzwolenie na pozyskiwanie dowodów za pomocą czynu zabronionego, co dotychczas prowadziło do obniżenia poziomu ochrony jednostki i podważało zaufanie obywateli do państwa. Ochrona ta nie jest jednak absolutna. Jak słusznie wskazano w uzasadnieniu projektu ustawy, nie chodzi tu o wszystkie dowody uzyskane z naruszeniem prawa, ale o dowody uzyskane za pomocą czynu zabronionego w rozumieniu Kodeksu karnego, czyli dowody bezpośrednio nielegalne. Co do zasady legalne będzie zatem wykorzystanie dowodów uzyskanych wskutek naruszenia procedur oraz przepisów innych ustaw, niewypełniającego znamion żadnego czynu zabronionego.
Co to oznacza w praktyce?
Choć zmiana nie ma charakteru rewolucyjnego – w praktyce przywraca stan prawny sprzed 2016 r. – może mieć istotny wpływ na sposób prowadzenia postępowań karnych w Polsce. Dla obywateli oznacza większą ochronę przed nadużyciami, a dla organów ścigania konieczność starannego przestrzegania prawa przy zbieraniu dowodów.
To także wyraźny sygnał, że standardy proceduralne – w tym poszanowanie praw podstawowych – nie mogą być traktowane jako drugorzędne wobec celu, jakim jest ustalenie prawdy materialnej.
Artykuł z komentarzem Katarzyny Holik, pt. Dowody nielegalne będą zakazane, ale „zatrute” – niekoniecznie, został opublikowany na portalu prawo.pl 20.08.2025