Okres wakacji nieuchronnie dobiega końca, co oznacza powrót do szkół dla tysięcy uczniów i nauczycieli. W kontekście zbliżającego się roku szkolnego i przełomowej uchwały siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 26 lutego 2025 r. (sygn. III PZP 3/24) warto przyjrzeć się kwestii czasu pracy nauczycieli. Zagadnienie to od lat było przedmiotem sporów i licznych publikacji z uwagi na dość specyficzne, dualistyczne uregulowanie.

Źródła prawa regulujące pracę nauczyciela

Podstawowym aktem prawnym, który syntetycznie reguluje zagadnienia i problematykę w zakresie szeroko pojętego świadczenia pracy, jest kodeks pracy. To podstawowy akt prawny regulujący prawa i obowiązki pracowników i pracodawców w Polsce. Jednakże już w jego art. 8 wskazano, że jeżeli stosunek pracy określonej kategorii pracowników regulują przepisy szczególne, przepisy kodeksu stosuje się w zakresie nieuregulowanym tymi przepisami. Jest to urzeczywistnienie rzymskiej paremii lex specialis derogat legi generali w płaszczyźnie prawa pracy.

W Polsce obowiązuje wiele ustaw, które w sposób szczególny regulują stosunek pracy różnych grup zawodowych. Będą to, dla przykładu, ustawa z 16 września 1982 r. o pracownikach urzędów państwowych, ustawa z 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych czy wreszcie Karta nauczyciela z dnia 26 stycznia 1982 r. (dalej jako: Karta nauczyciela).

Stosowanie ustaw szczególnych do określonych grup zawodowych z wyłączeniem kodeksu pracy będzie miało miejsce, gdy przepisy ustaw szczególnych wyłączają stosowanie kodeksu pracy wprost (w pewnym zakresie) lub, co zdecydowanie bardziej problematyczne, gdy dana materia została w ustawie szczególnej uregulowana wyczerpująco.

Problematyka „wyczerpującego” uregulowania wymaga każdorazowego rozstrzygnięcia przez sąd, czego przykładem jest wspomniana uchwała Sądu Najwyższego z 26 lutego 2025 r. w sprawie o sygn. akt III PZP 3/24. W konsekwencji praca nauczyciela jest regulowana w sposób dualistyczny: przez Kartę Nauczyciela oraz Kodeks pracy.

Czas pracy nauczyciela

Czas pracy nauczyciela ustawodawca zdecydował się uregulować odrębnie względem przepisów ogólnych znajdujących się w kodeksie pracy. Systemowe rozwiązania zostały zawarte w art. 42 Karty nauczyciela, co powoduje, iż w tym właśnie zakresie normy prawne znajdujące się w Karcie znajdą pierwszeństwo zastosowania względem norm prawnych określonych w kodeksie pracy.

W ślad za art. 42 ust. 1 Karty nauczyciela należy wskazać, iż czas pracy nauczyciela zatrudnionego na pełen etat nie może przekraczać 40 godzin tygodniowo. Co ciekawe, ustawodawca zdecydował się na określenie wyłącznie tygodniowego wymiaru czasu pracy, nie regulując kwestii wymiaru dobowego. Jednak w doktrynie wskazuje się, że z uwagi na brzmienie art. 91c ust. 1 Karty nauczyciela – w zakresie spraw wynikających ze stosunku pracy, nieuregulowanych przepisami ustawy, mają zastosowanie przepisy kodeksu pracy – w przypadku instytucji czasu pracy, z uwagi na jej uregulowanie w Karcie, art. 129 §1 kodeksu pracy (dotyczący dobowego wymiaru czasu pracy) nie znajdzie zastosowania. Z powyższych rozważań wynika, że dobowa norma czasu pracy nauczyciela może przekroczyć osiem godzin – czego przykładem mogą być wycieczki szkolne.

Wracając do czasu pracy nauczyciela, w jego ramach mieszczą się:

– zajęcia dydaktyczne, wychowawcze i opiekuńcze prowadzone bezpośrednio z uczniami lub wychowankami albo na ich rzecz (tzw. pensum);

– inne zajęcia i czynności wynikające z zadań statutowych szkoły;

– czynności związane z przygotowaniem się do zajęć, samokształceniem i doskonaleniem zawodowym.

Z punktu widzenia niniejszego artykułu najistotniejsze jest wspomniane powyżej pensum, gdyż to ono związane jest z tzw. godzinami ponadwymiarowymi. Tygodniowy obowiązkowy wymiar zajęć dydaktycznych (pensum) jest zróżnicowany w zależności od stanowiska i typu szkoły, na co wskazuje art. 42 ust. 3 Karty nauczyciela. Z uwagi na temat niniejszego artykułu wystarczy wspomnieć, że pensum określone w art. 42 ust. 3 Karty nauczyciela ma charakter podstawowy i może zostać zmodyfikowane.

Podsumowując, odnosząc się do wymiaru czasu pracy nauczyciela, należy rozróżnić dwie kwestie. Pierwszą z nich jest 40-godzinny tygodniowy wymiar czasu pracy, będący ograniczeniem dla pracodawcy, który wszystkie obowiązki nauczyciela musi „zmieścić” w 40 godzinach tygodniowo, oraz pensum, które stanowi maksymalny wymiar godzinowy bezpośrednich zajęć dydaktycznych z uczniami. Przekroczenie wspomnianego pensum stanowi o godzinach ponadwymiarowych.

Godziny ponadwymiarowe

Na wstępie należy wskazać, że Karta nauczyciela w odróżnieniu od kodeksu pracy nie posługuje się pojęciem godziny nadliczbowej, lecz godziny ponadwymiarowej. Pojęcia te są różne, bowiem odnoszą się do innych instytucji. Godziny ponadwymiarowe związane są z przekroczeniem opisanego wcześniej pensum, a więc pracy związanej z prowadzeniem zajęć dydaktycznych, wychowawczych lub opiekuńczych bezpośrednio z wychowankami lub uczniami. Godziny nadliczbowe (art. 151 kodeksu pracy) dotyczą natomiast przekroczenia 40-godzinnego, tygodniowego wymiaru czasu pracy.

Co istotne, jak wskazał Sąd Najwyższy, praca w godzinach ponadwymiarowych nie jest uprawnieniem nauczyciela, lecz stanowi jego obowiązek. Jest to więc dodatkowe obciążenie wykraczające ponad pensum, a uzasadnione w szczególnych sytuacjach dotyczących konieczności realizacji programu nauczania (wyrok z 12 maja 2004 r., sygn. akt I PK 454/03). Należy jednak zwrócić uwagę, że pracodawca nie ma w tym zakresie zupełnej dowolności, bowiem przydzielenie nauczycielowi większej liczby godzin ponadwymiarowych, przekraczającej jedną czwartą tygodniowego pensum wymaga jego zgody.

Zgodnie z art. 35 ust. 3 Karty nauczyciela za pracę w godzinach ponadwymiarowych należy się dodatkowe wynagrodzenie według stawki osobistego zaszeregowania nauczyciela, z uwzględnieniem dodatku za warunki pracy. Szczegółowe zasady obliczania i wypłacania wynagrodzenia za godziny ponadwymiarowe określane są w regulaminach uchwalanych przez organ prowadzący szkołę – jednostkę samorządu terytorialnego (art. 30 ust. 6 pkt 2 Karty nauczyciela). Co ciekawe, jak wskazał Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w wyroku z 29 listopada 2006 r., sygn. akt IV SA/Wr 658/06, uprawnienie to nie dotyczy rozstrzygania o tym, kiedy nauczyciel zachowuje, a kiedy traci prawo do wynagrodzenia za niezrealizowane godziny ponadwymiarowe.

Nabycie prawa do wynagrodzenia z tytułu godzin ponadwymiarowych

Istotnym i problematycznym zagadnieniem pozostaje kwestia nabycia przez nauczycieli prawa do wynagrodzenia z tytułu godzin ponadwymiarowych. Zagadnienie to było bowiem przedmiotem licznych sporów zarówno w doktrynie, jak i w orzecznictwie, w których to zderzały się dwa poglądy – pierwszy, iż praca w godzinach ponadwymiarowych wynagradzana jest wyłącznie za faktycznie przepracowane godziny, oraz drugi, iż zastosowanie znajdzie tutaj, w nieco węższym zakresie, art. 81 kodeksu pracy regulujący tzw. postojowe. Drugi pogląd zaprezentowany został w uchwale Sądu Najwyższego z 6 sierpnia 1987 r., sygn. akt III PZP 29/87. Streszczając stanowisko Sądu Najwyższego, należy wskazać, że nauczyciel traci prawo do wynagrodzenia za nieodbyte godziny ponadwymiarowe wyłącznie, gdy przeszkoda w ich odbyciu obciąża nauczyciela.

Warto tutaj również powołać się na pismo z 19 czerwca 2009 r. Ministerstwa Edukacji Narodowej, SPS-023-9686/09, dotyczące zasady rozliczania i organizacji pracy nauczyciela w godzinach nadliczbowych. Zgodnie z opinią resortu nauczyciel zachowuje prawo do wynagrodzenia z tytułu niewypracowanych godzin ponadwymiarowych, między innymi, w Dzień Edukacji Narodowej, w trakcie rekolekcji, wycieczek szkolnych, jak też w dzień rozpoczęcia i zakończenia roku szkolnego.

Nowe spojrzenie na czas pracy nauczyciela

Prawdziwie rewolucyjna dla wymiaru czasu pracy nauczyciela okazała się jednak uchwała Sądu Najwyższego z 26 lutego 2025 r., sygn. akt III PZP 3/24. Dotychczasowa praktyka, wynikająca z ugruntowanego stanowiska Sądu Najwyższego, wskazywała na to, że w Karcie nauczyciela brakuje instytucji godzin nadliczbowych. Akt ten posługuje się odrębną instytucją godzin ponadwymiarowych, które pozostają w relacji wyłącznie do tygodniowego obowiązkowego wymiaru godzin dydaktycznych, wychowawczych i opiekuńczych, a nadto, że w orzecznictwie utrwalony jest pogląd, że tylko przekroczenie norm czasu pracy ustalonych w kodeksie pracy stanowi pracę w godzinach nadliczbowych (postanowienie Sądu Najwyższego z 13 czerwca 2018 r., sygn. akt III PZP 2/18).

Konsekwencją tego zdecydowanie dominującego poglądu było uznanie, że czas pracy nauczycieli został kompleksowo uregulowany w Karcie nauczyciela, co wyklucza w myśl jej art. 91c ust. 1 zastosowanie kodeksu pracy w zakresie godzin nadliczbowych.

Sąd Najwyższy powziął jednak wątpliwości co do dotychczas prezentowanego stanowiska i w konsekwencji 17 kwietnia 2024 r. postanowił przekazać zagadnienie prawne: „Czy problematyka pracy w godzinach nadliczbowych nauczycieli została wyczerpująco uregulowana w przepisach ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. – Karta nauczyciela (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 984 z późn. zm.), czy też należy do niej odpowiednio stosować, na podstawie art. 91c ust. 1 Karty nauczyciela, przepisy rozdziału V działu szóstego kodeksu pracy”, do rozstrzygnięcia powiększonemu składowi Sądu Najwyższego.

Uchwałą z 26 lutego 2025 r. Sąd Najwyższy całkowicie porzucił dotychczas dominujący pogląd, wskazując, że praca wykonywana przez nauczyciela ponad normy czasu pracy z art. 42 ust. 1 ustawy – Karta nauczyciela jest pracą w godzinach nadliczbowych w rozumieniu przepisów kodeksu pracy. Sąd Najwyższy podkreślił, że Karta nauczyciela posługuje się wyłącznie pojęciem godzin ponadwymiarowych (przydzielonych wyłącznie w celu realizacji programu nauczania), które są planowane i rozliczane według stawki osobistego zaszeregowania i nie są tożsame z godzinami nadliczbowymi regulowanymi przez kodeks pracy. Pojęcie godzin nadliczbowych, znane z kodeksu pracy, dotyczy przekroczenia ogólnej normy czasu pracy i nie reguluje w pełni kwestii pracy w godzinach nadliczbowych, tj. nie określa konsekwencji przekroczenia 40-godzinnej normy tygodniowej. Sąd Najwyższy zaakcentował, że ochrona pracownika przed nieodpłatną pracą ponad normę jest powszechną zasadą prawa pracy. Brak takiej ochrony w pragmatyce nauczycielskiej nie oznacza, że nauczycielom nie przysługuje wynagrodzenie za pracę ponad wymiar 40 godzin w tygodniu. Tym samym Sąd Najwyższy dopuścił możliwość sięgnięcia do przepisów kodeksu pracy (art. 151 i n.), które przewidują prawo do wynagrodzenia i dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych.

Skutki uchwały Sądu Najwyższego

O ile opisywana wyżej uchwała Sądu Najwyższego nie wpływa na kwestię pensum i wynagradzania godzin ponadwymiarowych, o tyle stanowi wręcz kamień milowy dla potencjalnych roszczeń nauczycieli względem pracodawców w zakresie wypłaty wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych. Jeżeli więc nauczyciel w danym tygodniu pracy przekroczył 40-godzinną normę, nabędzie on prawo do wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych na zasadach określonych w kodeksie pracy.

Uchwała SN III PZP 3/24 ma doniosłe skutki dla organów prowadzących szkoły, w szczególności dla jednostek samorządu terytorialnego. Po pierwsze, samorządy muszą liczyć się z możliwością dochodzenia przez nauczycieli roszczeń. Po drugie, konieczne będzie prowadzenie rzetelnej ewidencji czasu pracy nauczycieli, obejmującej nie tylko godziny dydaktyczne, ale także inne obowiązki wynikające z Karty nauczyciela, które składać się będą razem z pensum na tygodniowy wymiar pracy.

Samorządy powinny również zweryfikować regulaminy wynagradzania i praktyki rozliczania czasu pracy nauczycieli, aby zapewnić zgodność z nową linią orzeczniczą Sądu Najwyższego. W szczególności należy zwrócić uwagę na sytuacje, w których nauczyciel wykonuje dodatkowe obowiązki (np. udział w radach pedagogicznych, szkoleniach, wycieczkach), które mogą skutkować przekroczeniem 40-godzinnej normy tygodniowej.

Podsumowanie

Uchwała Sądu Najwyższego najprawdopodobniej zrewolucjonizuje system wynagradzania nauczycieli. Co prawda Sąd Najwyższy wskazał, iż stosowanie kodeksu pracy w zakresie godzin nadliczbowych musi następować ostrożnie i per causa, jednakże nie zmienia to faktu, iż doszło do zmian znaczących.

Przed organami prowadzącymi szkoły nie lada wyzwanie, jednakże zdaje się, że kierunek rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego jest w istocie słuszny. Dotychczasowe regulacje nie chroniły bowiem nauczyciela w sposób równy z innymi pracownikami.