Trwające w Ministerstwie Aktywów Państwowych prace nad definicją „local content” – czyli udziału krajowych przedsiębiorstw w strategicznych inwestycjach – wpisują się w szerszy kierunek polityki państwa ukierunkowany na zwiększenie odporności gospodarki, rozwój krajowych łańcuchów dostaw oraz wzmocnienie pozycji polskich firm w projektach infrastrukturalnych, energetycznych i obronnych.
| Tego dowiesz się z artykułu: – jak zdefiniować „local content” bez naruszania prawa UE? – co zmienia unijne rozporządzenie Net-Zero Industry Act (NZIA)? – jakie ryzyka prawne niesie niewłaściwe wdrożenie „local content”? – jak bezpiecznie konstruować kryteria w SWZ? – dlaczego warto przeprowadzić audyt procedur? |
Deklaracje te zbiegają się z wejściem w życie unijnego rozporządzenia 2024/1735 (Net-Zero Industry Act – NZIA) oraz z zapowiedziami odejścia od dominującego kryterium ceny w zamówieniach publicznych – również w kontekście instrumentów wsparcia europejskiego przemysłu obronnego, w tym programu SAFE i projektów finansowanych ze środków europejskich.
Jak wskazuje Ministerstwo Aktywów Państwowych, definicja „local content” „będzie koncentrować się na tym, by instytucje publiczne zapewniały w kluczowych procesach inwestycyjnych, w konkretnych sektorach gospodarki maksymalny rozwój krajowych łańcuchów dostaw i gospodarki kraju”, przy czym opracowywane kryteria „muszą być zgodne z zasadami wynikającymi z traktatów Unii Europejskiej, zasadą swobodnego przepływu towarów, zasadą swobody przedsiębiorczości oraz zasadą swobody świadczenia usług”.
Powstaje jednak zasadnicze pytanie: jak promować udział krajowych przedsiębiorstw, nie naruszając zasad prawa zamówień publicznych oraz prawa UE?
„Local content” w świetle Prawa zamówień publicznych – granice systemowe
Na wstępie rozważań należy przypomnieć, że obowiązująca ustawa z 11 września 2019 r. – Prawo zamówień publicznych (dalej: uPZP) opiera system udzielania zamówień publicznych – zgodnie z art. 16 uPZP – na następujących zasadach:
- uczciwej konkurencji i równego traktowania wykonawców,
- przejrzystości,
- proporcjonalności.
Zasady te mają charakter bezwzględnie obowiązujący. Oznacza to, że klasyczne preferencje geograficzne – uzależniające udział w postępowaniu od siedziby wykonawcy, lokalizacji zaplecza czy pochodzenia materiałów – pozostają co do zasady niedopuszczalne.
Szczególne znaczenie mają art. 99 ust. 1 uPZP (zakaz opisu przedmiotu zamówienia w sposób utrudniający uczciwą konkurencję) oraz art. 112 ust. 1 uPZP (wymóg związku warunków udziału z przedmiotem zamówienia i ich proporcjonalności).
W praktyce oznacza to, że „local content” rozumiany jako preferencja terytorialna stanowi w obowiązującym stanie prawnym obszar podwyższonego ryzyka prawnego w świetle zasad prawa zamówień publicznych oraz prawa UE.
Nowy paradygmat: Net-Zero Industry Act (NZIA)
Sytuację zmienia – choć nie rewolucjonizuje – rozporządzenie (UE) 2024/1735, czyli Net-Zero Industry Act. Akt ten nie wprowadza obowiązku korzystania z krajowych wykonawców ani nie legalizuje klasycznego „local content”, nie znosi również obowiązku stosowania zasady równego traktowania wykonawców.
Wprowadza natomiast możliwość uwzględniania w postępowaniach elementów związanych z odpornością łańcuchów dostaw (resilience criterion), w tym dywersyfikacją źródeł dostaw, ograniczaniem nadmiernej zależności od państw trzecich oraz wzmacnianiem zdolności produkcyjnych przedsiębiorstw funkcjonujących na rynku Unii Europejskiej.
Rozporządzenie to wyznacza zatem ramy umożliwiające uwzględnianie kryteriów odporności systemowej w projektach objętych transformacją przemysłową w sektorach net-zero.
Program SAFE i kierunek krajowej polityki gospodarczej
Istotnym kontekstem dla prowadzonych prac nad definicją komponentu krajowego pozostają również instrumenty wsparcia europejskiego przemysłu obronnego, w tym program SAFE, przewidujący finansowanie projektów wzmacniających zdolności produkcyjne sektora obronnego w państwach członkowskich UE.
Towarzyszące temu instrumentowi inicjatywy regulacyjne na poziomie krajowym i unijnym, w tym prace Ministerstwa Aktywów Państwowych nad definicją komponentu krajowego oraz regulacje wynikające bezpośrednio z rozporządzenia NZIA, powodują, że zarówno zamawiający publiczni, jak i wykonawcy będą funkcjonować w dynamicznie zmieniającym się otoczeniu regulacyjnym.
Prowadzone przez Ministerstwo Aktywów Państwowych prace nad definicją komponentu krajowego mają na celu zwiększenie udziału polskich przedsiębiorstw w sektorach strategicznych, takich jak energetyka, obronność czy infrastruktura cyfrowa, przy jednoczesnym poszanowaniu zasad wynikających z prawa Unii Europejskiej.
W praktyce oznacza to rosnące znaczenie prawidłowego projektowania dokumentacji przetargowej już na etapie przygotowania postępowań.
Ryzyka prawne – perspektywa compliance
Nieprawidłowe wdrożenie elementów „local content” – poza możliwością kwestionowania przyjętych rozwiązań w drodze odwołań do Krajowej Izby Odwoławczej – może skutkować również korektami finansowymi w toku kontroli wydatkowania środków unijnych oraz odpowiedzialnością za naruszenie dyscypliny finansów publicznych (art. 17 ust. 1 pkt 1 ustawy z 17 grudnia 2004 r. o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych).
W realiach projektów strategicznych – takich jak inwestycje w sektorze energetycznym, offshore, obronnym czy infrastruktury cyfrowej – potencjalne konsekwencje finansowe takich naruszeń mogą mieć istotną skalę.
Jak bezpiecznie stosować „local content”?
Do czasu wdrożenia jednoznacznej definicji „local content” oraz szczegółowych zasad jego stosowania zamawiający mogą przy redakcji dokumentów zamówienia uwzględniać m.in.:
• kryteria jakościowe i środowiskowe (rachunek kosztów cyklu życia, efektywność energetyczna, ślad węglowy),
• kryteria odporności łańcucha dostaw zgodne z założeniami NZIA.
Kluczowe pozostaje jednak rozróżnienie między niedopuszczalną preferencją geograficzną a dopuszczalnym kryterium funkcjonalnym związanym z bezpieczeństwem dostaw. Granica ta ma charakter subtelny, lecz istotny z punktu widzenia zgodności postępowania z prawem.
Dlaczego to moment na audyt i przegląd procedur?
Podmioty realizujące projekty w ramach instrumentów takich jak SAFE, NZIA oraz inwestycji infrastrukturalnych powinni rozważyć:
• audyt dokumentacji przetargowej pod kątem zgodności z uPZP i TFUE,
• analizę ryzyk związanych z naruszeniem dyscypliny finansów publicznych,
• projektowanie kryteriów odporności zgodnych z prawem UE,
• przygotowanie wewnętrznych procedur compliance.
W warunkach rosnącego znaczenia kryteriów pozacenowych oraz zwiększonej intensywności kontroli prawidłowe wdrożenie koncepcji „local content” może istotnie ograniczyć ryzyka prawne związane z realizacją strategicznych inwestycji publicznych.
Artykuł pt. „SAFE dla polskich firm to szansa i ryzyko. Błędy w przetargach mogą kosztować miliony” został opublikowany na portalu Business Insider 6 maja 2026 roku.