Świat motoryzacji od lat bazuje na danych. Jednak jak to w tej branży bywa, zanim ktokolwiek zdążył zatankować do pełna, Unia Europejska postanowiła wprowadzić kolejne zmiany, które mogą znacząco wpłynąć na branżę automotive.
Mowa o Rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2023/2854 z 13 grudnia 2023 r. (powszechnie znanym jako Data Act), które obowiązuje bezpośrednio we wszystkich państwach członkowskich Unii Europejskiej od 12 września 2025 r. Data Act ma na celu zwiększenie możliwości dostępu do danych generowanych przez „connected products” (w tym pojazdy) i uporządkowanie relacji między użytkownikiem, posiadaczem danych a dostawcami usług.
Data Act wpływa na sposób funkcjonowania rynku usług serwisowych, relacje między dealerami i producentami oraz to, jak klienci będą postrzegać wartość własnych danych. Warto rozsądnie podejść do tego zagadnienia, aby zmiany stały się nie tylko koniecznością, ale przewagą.
Data Act jako początek nowej ery w dostępie do danych pojazdu
Celem wprowadzenia nowych regulacji jest stworzenie takiego rynku danych, w którym użytkownik realnie może decydować o danych gromadzonych przez urządzenia podłączone do internetu, z których korzysta. Przykładowo może zdecydować, komu pozwoli zajrzeć do telemetrii swojego auta, zebranych parametrów jazdy, informacji o stanie technicznym czy wyników diagnostyki.
W praktyce oznacza to, że właściciel, najemca czy leasingobiorca pojazdu będzie mógł wskazać producentowi, by to właśnie dealer otrzymał dostęp do danych pojazdu i to bez zbędnych barier technicznych czy umownych. Co ważne, producenci nadal mogą chronić własne know-how, algorytmy i tajemnice technologiczne. Mimo bowiem wymogów dotyczących udostępniania danych nakładanych przez Data Act zachowana jest możliwość ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa.
To istotna zmiana nie tylko dla użytkowników i producentów, ale także dla dealerów, którzy muszą umieć wykorzystać nowe możliwości dostępu do danych, jeśli chcą budować m.in. przewagę serwisową.
Do tej pory dostęp do danych z samochodu kojarzył się bardziej z ekosystemem producenta niż z realną możliwością ich współdzielenia np. z dealerem czy użytkownikiem pojazdu. Data Act odwraca tę logikę, to nie producent decyduje, czy dealer może skorzystać z telemetrii i diagnostyki pojazdu, ale użytkownik, który ma pełne prawo autoryzować takie udostępnienie.
Dla serwisu to ogromna szansa. Wyobraźmy sobie sytuację, w której:
- diagnoza problemu odbywa się jeszcze zanim klient przyjedzie do serwisu,
- części zamienne czekają już na stanowisku serwisowym, bo system zasygnalizował zbliżającą się awarię,
- oferta usług serwisowych jest dopasowana do stylu jazdy, przebiegów, historii obciążeń i sposobu eksploatacji.
To realne scenariusze, które Data Act ułatwia i przyspiesza, ale jest też druga strona medalu.
Dealer będzie musiał przygotować się na przetwarzanie danych w zgodzie nie tylko z Data Act, ale również z RODO – rekomendowane jest przede wszystkim opracowanie procesów umożliwiających rejestrowanie przepływów danych i odpowiadania na żądania użytkowników. To wyzwanie, które wymaga profesjonalnego działania i odpowiednich narzędzi, w tym wsparcia prawnego.
Dealer – producent. Czas na nowy układ sił
Najciekawsze zmiany wydarzą się jednak w miejscu, gdzie spotykają się interesy dealerów i producentów. OEM-y zostają bowiem zobowiązane do tego, by dane generowane przez pojazdy były „dostępne w sposób uczciwy, racjonalny i niedyskryminacyjny”. Nie oznacza to, że producenci otworzą wszystkie drzwi, ponieważ prawo chroni tajemnicę przedsiębiorstwa, ale zamykanie dealerom drogi do wszelkich danych nie będzie możliwe.
Dla wielu autoryzowanych dealerów będzie to przełomowa zmiana. Wreszcie dostęp do danych technicznych nie będzie traktowany jako przewaga producenta, ale jako naturalny element rynku. To oznacza większą przejrzystość, lepsze możliwości obsługi klienta i równą konkurencję między różnymi usługodawcami serwisowymi.
Co warto zapamiętać?
Data Act nie zmierza do tego, by „uwolnić wszystkie dane”. Jego celem jest stworzenie uczciwej, przejrzystej i bezpiecznej przestrzeni wymiany informacji między użytkownikami, producentami i usługodawcami, a także zapewnienie użytkownikowi większej kontroli nad danymi. Dla dealerów oznacza to jedno – rynek danych w motoryzacji przestaje być przedłużeniem systemów producenta, a staje się częścią relacji z klientem.
To dobry moment, by zapytać: czy mój biznes jest na to gotowy? Ta fala już ruszyła, a Data Act tylko nadaje jej kierunek.
W Kancelarii DSK wspieramy naszych klientów łącząc doświadczenie zdobyte w wielu dziedzinach. Kompleksowe podejście sprawdza się we wdrażaniu Data Act, które przeprowadza zespół specjalizujący się w branży automotive z zespołem nowych technologii.
Kontakt:
Kinga Kozłowska-Witek, radca prawny, menedżerka: k.witek@dsk-kancelaria.pl